Na blogu publikowane są moje pomysły. Mogą zawierac liczne wulgaryzmy i w każdym z nich napewno znajdzie się wątek homoseksualny. Jeżeli Ci to nie odpowiada, to po prostu stąd wyjdź, a wszelkie swoje opinie zostaw dla siebie.
piątek, 22 marca 2013
Can always be better.
Mój pierwszy napisany bromance.
Będzie to Brusnop (Ben Bruce+Danny Worsnop)
Przepraszam za wszelkie błędy :/
Mile widziane komentarze :)
Ben:
-Dzień Dobry-powiedziałam w stronę leżącego obok mnie Danny'ego, który właśnie się obudził.
-Cześć skarbie-odpowiedział mi zachrypniętym głosem, zbliżył się i cmokną mnie w usta.
-Jak się spało?
-Całkiem przyjemnie, ale mogło być lepiej.
-A co Ci przeszkadzało?
-Zabrałeś mi w nocy kołdrę!-odpowiedział i obrócił się na plecy z miną obrażonego dziecka. Zaśmiałem się i położyłem na nim.
-Danny to był przypadek! Naprawdę nie chciałem! Nie obrażaj się na mnie ja tego nie przeżyję!-krzyczałem i próbowałem go pocałować, ale on tylko się śmiał i skutecznie przede mną uciekał. Tak się wiercił, że prawie już leżał na boku, więc ja na chwilę przestałem się ruszać, a kiedy on znowu wylądował na plecach, żeby sprawdzić o co chodzi, szybko się pochyliłem i złączyłem nasze usta.
-WYGRAŁEM!-odkrzyknąłem i wytknąłem mu język, a ta zręczna wredota złapała go zębami.
-Ała! To bolało idioto! Leci mi krew?-zapytałem i jeszcze raz wyciągnąłem język.
-Oj przepraszam, nie chciałem. Raczej nie leci, ale daj pocałuje żeby nie bolało-w tej chwili się podniósł przejechał swoim językiem po moim i złożył na nim pocałunek-I jak?Lepiej?
-Trochę, ale zawsze może być jeszcze lepiej-powiedziałem i uniosłem wymownie brwi.
-Mi nie musisz dwa razy powtarzać-uśmiechną się tym swoim cudownym uśmiechem i tak na obrócił, że teraz to on górował. Oplotłem go w biodrach nogami i zdjąłem z niego koszulkę.
-Przytyło Ci się skarbie.
-Pieprz się kochanie.-odparł i przyssał się do mojej szyi zostawiając na niej malinki. Za ten czas próbowałem w jakiś sposób zsunąć z niego bokserki. Opornie mi to szło, ale w końcu się udało.
Gdy tylko jego bokserki znalazły się na podłodze, moje również podzieliły ich los. Danny przygotowywał się, już żeby we mnie wejść, gdy nagle mnie tchnęło.
-Danny, a może by spróbować czegoś nowego?
-Co masz na myśli?
-69?
-Spoko mi odpowiada.-powiedział, zmienił pozycję i już po chwili miałem w swoich ustach jego przyrodzenie.
Badałem go dokładnie językiem od nasady, aż po końcówkę, podczas kiedy Danny intensywnie pieścił czubek mojego członka. Przejechałem językiem po jego udach i idąc na ambicje zostawiłem tam kilka malinek, które miały utworzyć jakiś kształt, jednak coś nie wyszło.
Nagle poczułem dreszcz przechodzący przez moje ciało ciało. Podczas gdy ja się bawiłem w robienie wzorków Danny się nie obijał. Chciałem, żebyśmy doszli w tym samym czasie, więc chwyciłem jego przyrodzenie ręką i razem z pierwszym ruchem przyssałem się do jego końcówki. Danny na chwile przerwał i wydał z siebie jęk. No dobra to jedziemy! Powiedziałem sam do siebie w myślach i zacząłem rytmicznie poruszać ręką. Załapał o co chodzi i również zwiększył intensywność pieszczot. Po pewnym czasie wszelki ruchy ruchy ustami zostały nieco ograniczone, ponieważ nasze oddechy stały się ciężki i nie równe+z naszych ust co chwila wyrywały się jęki wywoływane rozkoszą która sobie nawzajem dawaliśmy. Nagle moje ciało przeszła fala gorąca, po której nadszedł upragniony orgazm. Poderwałem głowę do góry i wydałem z siebie przeciągły krzyk. Danny też doszedł i w sumie nie wiedziałem który z nas krzyczał głośniej. Opadłem na łóżko zaraz obok niego i starałem się uspokoić oddech.
-I jak zadowolony?
-Jak cholera, ale wole jak połykasz-powiedział i wybuch śmiechem.
-Świnia z Ciebie!
-Ale ja połknąłem.
-I co chcesz za to nobla?
-Nie buziak wystarczy.
-Marzenia.-podniosłem się, starłem ze swojego podbródka spermę Danny'ego i udałem się w stronę kuchni.
-A ty gdzie idziesz?
-Na pic się.
-Nie udław się.
-Łykam tak dobrze jak ty.
* * *
Okej siema, co jakiś czas będą się tu pojawiac nowe shoty, będą to wyłącznie bromance...głównie Brusnopy i Destiele. Myślę, że póki co to na tyle, zapraszam do komentowania. :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Skoro mile widziane komentarze to walnę Ci mini-esej. :D
OdpowiedzUsuńKilka małych błędów, literówek i interpunkcyjnych. Zwroty tobie, ciebie itp. nie musisz pisać wielką literą, to jest zbędne. "Spoko mi odpowiada" tu też mi czegoś brakuje, to znaczy przecinka po spoko. Tak samo "Nie buziak wystarczy" i kilka innych.
AKAPITY. Do czegoś służą, prawda? Tekst wygląda schludniej, mniej chaotycznie. Możesz też go wyjustować, ale to niekoniecznie, po prostu według mnie wygląda to lepiej.
Powtarzają się też zwroty skarbie, kochanie. Możesz zamiast nich użyć zdrobnień imion, takich jak Benji czy coś w tym stylu. Ważne żeby też nie przedobrzyć, bo robi się za słodko.
Co do ogólnego zarysu akcji jest okej, może trochę króciutko, ale jak na szybki numerek wyszło w porządku. Żarty o połykaniu - mistrzostwo.
Nie odbierz mojego komentarza źle. Nie chciałam Cię ani obrazić, ani zrazić do pisania. Wręcz przeciwnie, chciałam dać Ci trochę wskazówek, mam nadzieję że się przydadzą i wkrótce przeczytam coś jeszcze Twojego autorstwa. ;)
Wielkie dzięki za wszelkie wskazówki, postaram się zastosowac :)
Usuń